|
Najniższe od lat bezrobocie sprawia, że polskie firmy mają coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników. Kłopoty omijają na razie dużych inwestorów zagranicznych Główny Urząd Statystyczny przedstawi dziś dane o stopie bezrobocia w czerwcu. Zdaniem ekonomistów spadła ona z 13 do ok. 12,5 proc., czyli poziomu najniższego od prawie ośmiu lat. Tyle statystyka. Realny poziom bezrobocia eksperci szacują na 7 - 8 proc. Świetne, z punktu widzenia pracownika, dane wielu przedsiębiorcom spędzają sen z powiek. -Największe problemy ze skompletowaniem kadr mają firmy z sektora budowlanego i materiałów budowlanych, transportowego oraz handlu. Z reguły im mniejsza firma, tym większe kłopoty - ocenia Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych PKPP Lewiatan. Globalnamarka i możliwość pracy w międzynarodowym otoczeniu nadal są skutecznym magnesem dla pracowników. Koncern MAN do otwieranego zakładu w podkrakowskich Niepołomicach potrzebuje 650 pracowników. Chętnych do podjęcia pracy było kilka razy więcej. Amerykański Dell otwiera fabrykę w Łodzi, w której zamierza zatrudnić jeszcze w tym roku niespełna tysiąc osób. Już dziś może przebierać w ponad 4 tys. ofert. Podobnych przypadków jest znacznie więcej. Nie tylko dobra pensja - Naszym wielkim atutem, trudnym do przebicia, jest znana na świecie marka działająca na potencjalnych pracowników jak magnes - mówi "Rz" Alfred Kupczak, rzecznik Shell Polska. Podobnie można powiedzieć o pozostałych spółkach, z którymi rozmawialiśmy. Antonio Melone, dyrektor generalny ds. produkcji Indesit Company Polska, podkreśla, że jego firma oferuje pracownikom atrakcyjne wynagrodzenia oraz szeroki pakiet socjalny. Indesit buduje w Radomsku dwie fabryki. Docelowo ma w nich pracować ok. 1,5 tys. osób. Mimo że produkcja ma ruszyć dopiero w pierwszych miesiącach 2008 roku, firma dysponuje już bazą danych osób zainteresowanych podjęciem pracy w zakładach obejmującą kilka tysięcy nazwisk. Aby zapewnić sobie sprawny proces rekrutacji (Indesit zatrudnia dodatkowych ludzi również w działających fabrykach w Łodzi), firma podniosła od początku roku płace dla rozpoczynającego pracę personelu produkcyjnego (nie podaje skali podwyżki). Początkujący pracownicy polskich zakładów koncernu mogą dziś liczyć na pensję netto ok.1250zł. Przebierają w ofertach Chętni ustawiają się w kolejce po pracę w zakładzie ciężarówek MAN w Niepołomicach. - Sam zawiozłem do Monachium trzy opasłe segregatory podań, w których było ok. 1,5 tys. CV. Łącznie firma miała do dyspozycji ponad 3 tys. zgłoszeń - opowiada burmistrz Niepołomic Stanisław Kracik. Międzynarodowe koncerny kuszą jasną ścieżką kariery związaną często z wyjazdami do zagranicznych oddziałów firmy, a przed rozpoczęciem pracy zapewniają szkolenia. - Kilkuset naszych pracowników rozpocznie w drugim tygodniu sierpnia intensywne szkolenia w Irlandii -mówi "Rz" Sean Corkery, wiceprezes ds. produkcji Dell na region EMEA. Ogromna liczba projektów inwestycyjnych napływających do Polski (inwestycje zagraniczne miały w 2006 r. rekordową wartość 14 mld dol.) sprawia, że czasem firmy muszą dowozić pracowników do otwieranych fabryk. Szczególnie, jeśli w jednym miejscu powstają kompleksy przemysłowe, w których pracę znajduje wiele tysięcy osób, np. w Kobierzycach lub Łysomicach. - Problemy z dostępnością siły roboczej nie ograniczają jednak na razie napływu inwestycji do Polski - uważa Tomasz Kalinowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
|